O autorze
Jestem żonaty, mam dwie córki i dwie step-córki. Od prawie 30 lat mieszkam w Warszawie, ale w razie sportowego meczu między drużyną warszawską a zielonogórską zawsze będę za tą ostatnią. Aha, mam jeszcze dwa psy (równie sympatyczne, co niemądre) i trzy koty. Urodziłem się w Zielonej Górze (w dacie urodzenia "trzy szóstki"). Skończyłem dziennikarstwo i prawie prawo. Rok studiowałem w Ameryce. Pracowałem w Wiadomościach TVP, przez kilka lat byłem korespondentem w USA. Prawie 7 lat pracowałem w Faktach TVN, 3 lata w Polsacie. Od 2004 do 2007 roku prowadziłem program "Co z tą Polską". Od 2008 roku w TVP "Tomasz Lis na żywo". Napisałem 10 książek i zrobiłem wywiady z paroma znanymi ludźmi- Billem Clintonem, Georgem Bushem Sr., Georgem Bushem Jr., z Tony Blairem, Gordonem Brownem, Yitzhakiem Rabinem, Szimonem Presem, Hillary Clinton, Collinem Powellem, Condoleezzą Rice, Michaiłem Gorbaczowem, Dmitrij Miedwiediewem i Dalajlamą.
Mam fioła na punkcie biegania, przebiegłem już 10 maratonów.

Hańba, pośle Niesiołowski

Właśnie zadebiutował ustami Stefana Niesiołowskiego nowy konserwatywny think tank. Słowa pana posła o Agnieszce Holland, co to Polską się nie przejmuje i jej córce, córuni lesbijce, są obrzydliwe.

Może jest tak, że każda partia musi mieć swoją Pawłowicz. Także partia z nazwy
obywatelska. Kogoś, kto będzie walił bez opamiętania we wszystkich realnych wrogów partii, naruszając wszelkie normy moralne i estetyczne.



Agnieszka Holland na blogu: Do posłów Platformy

Kilka miesięcy temu broniłem tu Stefana Niesiołowskiego, gdy "Polityka" umieściła go na swej okładce w gronie oszołomów. Uznałem to za niesprawiedliwe. Gdyby ta lista ukazała się jutro musiałbym niestety uznać tę diagnozę za trafną.

"Córunia lesbijka" - to określenie bardziej haniebne niż wszystko co kiedykolwiek powiedział Stefan Niesiołowski. Gdy wali się po mordzie politycznego oponenta, który może wejść na ring i sam w mordę walnąć, dałoby się jeszcze coś takiego usprawiedliwić. Ale tu żadnego, absolutnie żadnego usprawiedliwienia nie ma.

Agnieszka Holland w sprawie związków partnerskich wypowiadała się stanowczo, ale elegancko. Nic nie usprawiedliwiało takiej reakcji jaką zaprezentował Niesiołowski. To, że nie jest o w stanie zachować elementarnych standardów kultury wobec kobiety i jej dziecka, a przede wszystkim wobec obywatela, niemal całkowicie go kompromituje.

Piszę "niemal" wyłącznie dlatego, że może poseł Niesiołowski jednak się odrobinę zreflektuje i Agnieszkę Holland natychmiast przeprosi. Jeśli za chwilę to nie nastąpi, słowo "niemal" skreślę.

Wiem, że te słowa brzmią jak rytualne oburzanie się, z którego nic nie wynika. Trudno. Nie bardzo wiem co więcej można zrobić. Gdyby dotyczyło to mojej córki, wiedziałbym. Załatwienie sprawy wymagałoby tylko załatwienia przepustki do Sejmu.

Trwa ładowanie komentarzy...