Przeproście nas, do cholery!

Wokół Polski, przeciw Polsce, zawiązał się międzynarodowy spisek. Nasi wrogowie nie mogą ścierpieć, że Polska wstaje z kolan i prowadzi wreszcie dumną politykę zagraniczną.

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości są zbyt łagodni, sugerując, że to ataki na Polskę, to efekt niedoinformowania i wrogiej inspiracji, szczególnie ze strony Radosława Sikorskiego i jego żony. To coś więcej. To antypolski spisek.

Za dużo tego po prostu. Komisja Europejska i Rada Europy, Parlament Europejski i agencje ratingowe. Były prezydent, demokrata Bill Clinton i republikański senator John McCain. To środowisko międzynarodowej finansjery i ponadpartyjna koalicja osób wrogo nastawionych do IV RP, wstawania z kolan i osobiście Naczelnika Kaczyńskiego, który wstawaniu z kolan przewodzi.

Poseł Stanisław Piotrowicz łagodnie powiedział, że na przykład słowa Clintona wynikają z niedoinformowania. I słusznie prezes Kaczyński postawił sprawę ostrzej – Clinton i wszyscy ci, którzy uważają, że naszej demokracji coś dolega, powinni przejść badania medyczne.

Przeprowadził je już tygodnik pana PiS-ickiego, pardon, Lisickiego, który orzekł, że wszyscy, którzy są przeciw PiS-owi powinni mieć założone kaftany bezpieczeństwa. Znaczy Lisicki już ich zbadał i wie, że to czubki.

Czubki nie czubki, zasługujący na badania czy nie, muszą nas przeprosić! Cały świat musi naszą władzę przeprosić! I cała opozycja musi przeprosić. Przeprosin ze strony opozycji domaga się, i prawidłowo, prezes Kaczyński. Przeprosin od Clintona, którego występki i słabości są nam dobrze znane, słusznie domaga się premier Szydło. Minister Waszczykowski słusznie rozważa wprowadzenie wiz dla Amerykanów, choć niesłusznie jeszcze ich nie wprowadził. Wicepremier Morawicki, nowy orzeł PiS-u, słusznie twierdzi, że wybór między Trumpem a panią Clinton, to wybór między dżumą a cholerą.

Nasza władza jest elastyczna i przygotowuje się solidnie na zwycięstwo każdego z kandydatów. Dzięki Morawieckiemu i innym, ktokolwiek wygra, będziemy z nim mieli dobre relacje.

Jest więc w postępowaniu liderów Prawa i Sprawiedliwości dalekowzroczność i przenikliwość. Skarciłbym ich jednak za zbyt umiarkowany ton, za zbyt daleko idącą powściągliwość. Polakom podskakują? Damy im wszystkim ze szwagrem do wiwatu, że nas popamiętają! Dość defensywności. Trzeba ostrzej, żadnych kompromisów.

Nie po to wstajemy z kolan, żeby teraz siedzieć jak na tureckim kazaniu. Sorry za tureckie kazanie, bo akurat taki Erdogan jak wstał, to już stoi, a siedzą tylko dziennikarze, którzy go krytykują.

Prezesie, obiecał Pan suwerenowi Stambuł nad Wisłą. Dzięki tej obietnicy suweren dał Panu władzę. Ze spełnienia tej obietnicy suweren Pana rozliczy. Żarty się skończyły. Wrogów trzeba wziąć za mordę. Bez litości. Dacie radę!

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...