Chamówa

"Ludzie to lubią, ludzie to kupią, byle na chama, byle głośno, byle głupio" – pisał, ironizując Wojciech Młynarski. Obecna władza ironii nie lubi, ona lubi patos, ale słowa Młynarskiego władza zdała się przyjąć za swe motto.

Można pisać o PiS-owskiej władzy pokazując z pełną powagą jej zamach na państwo prawa i fundamenty demokracji. Można pisać o tym, jak Polska przechyla się w stronę autorytaryzmu i jakiejś pokracznej Nowogrodzkiej despotii, jak oddala się od Europy i Zachodu.



Ale może istota tej władzy tkwi nie w jej politycznych działaniach, ale w detalach, odsłaniających jej arcyprostacki, tupeciarski charakter.

Podejrzenie o głosowanie na cztery ręce przez posłów PIS? Nagranie z monitoringu znika. Podejrzenie, że tak może się dziać w przyszłości? Znika kamera pokazująca ławy PiS-owców. Złe wyniki oglądalności TVP? TVP chce od firmy badającej oglądalność kodów pocztowych osób będących w próbce telemetrycznej. Ludzie nie chcą oglądać TVP? Ściągniemy od nich pieniądze na siłę. Potrzebujemy stanowisk w mediach dla swoich – wszystkich niewygodnych wyrzucamy na bruk.

Chcemy walczyć z nepotyzmem? Organizujemy eldorado w spółkach skarbu państwa dla członków "grupy madryckiej". Byli prezydenci piszą krytyczny list, nazywamy ich "tymi panami". Sąd Najwyższy deklaruje, że będzie respektował orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, nazywamy ich "grupą kolesi" (powinno być kolesiów, ale nie wymagajmy od posłanki Mazurek właściwej odmiany rzeczowników). Prokuratorzy chcą wszcząć śledztwo w sprawie nieopublikowania orzeczenia TK, wywalamy prokuratorów albo ich degradujemy. Sędziowie podskakują, grozimy sędziom.
Media podskakują, mówimy, że są zdradzieckie. Mają właścicieli za granicą, grozimy repolonizacją. Kościół chce zaostrzenia ustawy aborcyjnej, przekupujemy Kościół. Nie podobają nam się orzeczenia TK, mówimy, że TK nie miał prawa orzekać. Boimy się żartów z władzy? Kasujemy w TVP kabarety. Nie podobają nam się uliczne demonstracje, nazywamy ich uczestników komunistami i złodziejami. Artystka krytykuje władzę, obcinamy niemal do zera dotacje na jej teatr. Boimy się niezależności urzędników, kasujemy służbę cywilną. Boimy się ludzi – pod płaszczykiem walki z terroryzmem planujemy ich totalną inwigilację. Itd, itp...

Każdy z Państwa, z własnego podwórka i z obserwacji mógłby dorzucić tu jeszcze bardzo wiele przykładów nieprawdopodobnej wprost arogancji i tupetu tej władzy. I to jest właśnie jej cecha charakterystyczna. Zaciśnięta pięć, rozwarta tylko wtedy, gdy ludziom chce się pokazać środkowy palec. Zabawne, że ta ekipa szła po władzę pod hasłem walki z arogancją władzy. Tak arogancka nie była u nas władza od czasów PRL-u. Cóż, nie podobały się ośmiorniczki, to mamy ośmiornicę.
Ekscesów władzy będzie więcej. Ataków na jej oponentów więcej. Insynuacji i oszczerstw więcej. Obraźliwych słów więcej. Ta władza tak ma. Ci ludzie tacy są. Ale pewnego dnia nastąpi wielka kumulacja. Do tego czasu należy spisywać słowa, pamiętać czyny.

Jak pisał w czasach PRL-u poeta, "gdyby nas piękniej i lepiej kuszono". Ale by kusić, trzeba mieć wdzięk. Ta władza wdzięku nie ma za grosz. Jest przekonana o swej wszechmocy i wieczności. Jak każdy reżim. Do czasu.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...